środa, 4 lutego 2015

Prawie zima....

Troszkę śniegu i słońce. Takie ładne dni, prawie zimowe, idealne do robienia zdjęć.
Na swoją kolej na obfocenie czekała czapeczka poppy.
Miałam już kiedyś taką, ale zrobioną z byle jakie włóczki i szybko zaczęła wyglądać nieciekawie.
A fason fajny, włosów nie przyklepuje do głowy jak kapelutek, więc powstała nowa.
Tym razem z wełny merino Lana Gatto. Jest świetna, prawie sama się robi, sama przyjemność.
Nie byłabym sobą, gdybym nie ozdobiła jej filcem.
Z zielonymi kwiatami stanowi fajmy komplecik ze zrobionym ostatnio entrelakiem.




I jak Wam się podoba?
Pozdrawiam!

poniedziałek, 26 stycznia 2015

Kwiaty na śniegu

Czasem dopada mnie takie znużenie, zmęczenie pracą, codziennymi obowiązkami, że chociaż w głowie rodzą się jakieś iskierki pomysłów, to jakoś nic nie wychodzi z ich realizacji.
I ten okres poświąteczny właśnie taki jest.
A może był, bo nieoceniony Kreatywny Kufer dał mi kopa w tyłek, czyli zainspirował przepięknym zdjęciem MrÓ .


Inspirować mamy się głównie kolorami, ale ja poszłam na całość, bo zawsze zachwycały mnie filcowe kwiaty jak najwierniej naśladujące naturę.
I tak powstała kolejna filcowa broszka, z wełny merynosów, z dodatkiem jedwabiu, filcowana na mokro.




I na porannym śnieżku, którego już nie ma.



Pozdrawiam serdecznie !

czwartek, 27 listopada 2014

Entrelak

 Chusta wykonana tą metodą miała powstać ubiegłej zimy. 
Ale niestety, czas jakoś nie chciał się rozciągnąć i wydrukowany na nią tutorial przeleżał grzecznie w teczce z innymi czekającymi na realizację. No i doczekał się - w ostatni weekend wreszcie ją zrobiłam. Przeziębienie nie sprzyja wyjściu z domu, ale robieniu na drutach z kocykiem owszem.
Wykorzystałam na nią moje ostatnie odkrycie - wełnę Justa kupioną tu.


Jest to stuprocentowa wełna, troszkę szorstka, ale mnie to nie przeszkadza.


Występuje w wielu pięknych odcieniach i na pewno coś z niej jeszcze zrobię.




I dziwnym trafem znalazły się od razu pasujące do niej idealnie kolczyki.
Pozdrawiam!

czwartek, 20 listopada 2014

Filc i koronki

Filcowana na mokro broszka z dodatkiem koronki powstała na kolejne wyzwanie Kreatywnego Kufra. To inspiracja filmem Tima Bartona Gnijąca panna młoda, a konkretnie sceną ślubu i postacią tytułową. Bo panna młoda, pomimo że troszkę nieświeża, to zawsze panna młoda.
Lekka, zwiewna i w koronkach.





Pozdrawiam !!!

wtorek, 11 listopada 2014

Jeżyki

Tak te bransoletki nazwała maja córcia. Kolejne gąsieniczki z Rizo, na pewno nie ostatnie, bo fajnie się je nosi i ładnie wyglądają.


 Pierwsza z koralikami w kolorze red matted.


Druga z przezroczystymi Rizo emerald.


I w słoneczku, które pięknie dzisiaj świeci, wręcz wiosennie.
Może nie będzie zimy? Nie tęskniłabym.



Pozdrawiam i zapraszam do komentowania!

wtorek, 28 października 2014

Podhalańskie klimaty

Co najchętniej się nosi, kiedy coraz zimniej i poranne przymrozki nie zachęcają do wyjścia z domu?
Ja stawiam na filc.
Jeszcze nie pora na kapelusze, więc na początek filcowa bransoletka.
Filcowana na mokro, a zdobiące ją motywy kwiatowe na sucho.
Zapięcie w kolorze mosiądzu.
Może nie ogrzeje, ale jest milutka i przyjemniejsza w noszeniu niż metalowa.




Zgłaszam ją na wyzwanie Kreatywnego Kufra.


Pozdrawiam !

poniedziałek, 8 września 2014

Srebrzyście...

Ależ piękny dzień!!!
Słońce aż razi w oczy i przypieka jak w lipcu.
Dlatego wrzucam fotki dwóch bransoletek i biegnę łapać promienie słoneczne.

Pierwsza z Toho Hex Silver-Lined crystal.



I gąsieniczka ze srebrnymi Rizo.




A to zdjęcia z dzisiejszego dnia.
Prawda, że nie ma co siedzieć w domu ?!



Pozdrawiam jeszcze letnio !!!