środa, 10 czerwca 2015

Makowy ukośnik

W tym miesiącu w Kreatywnym Bazarku króluje mak. 
To bardzo wdzięczny kwiat i ulubiony motyw rękodzielników. Miałam wiele możliwości, mogłam ufilcować maczka, mogłam wyciągnąć serwetkę z tym motywem i poszaleć z decoupagem.
Ale nie, ja postanowiłam zrobić koralikową bransoletkę. Wybrałam sobie schemat ( stąd ), nawlekłam koraliki i tu zaczęły się schody.
Wzór był robiony jako zwykły sznur koralikowy, ale przy piętnastu koralikach nie układał mi się ładnie, wyglądał nierówno. Więc sprułam i postanowiłam zrobić go ukośnikiem, pierwszy raz.
Próbki jakieś kiedyś robiłam, teorię znam, więc robimy. I co? Niby wszystko pięknie, ale ukośnik nie skręca, koraliki równo jak żołnierze jeden nad drugim. Przewertowałam internet z pytaniem DLACZEGO? Zero odpowiedzi. Nie pytajcie mnie, ile razy go prułam i ile czasu nad nim siedziałam. W końcu jest, lekko skręca, a od czego to zależy nadal nie wiem, może ktoś mnie oświeci.


Wyszła całkiem konkretna bransoleta o średnicy 1,5 cm.


Tylko jakaś mało fotogeniczna.


Ale myślę, że teraz pójdzie łatwiej i będą następne.



Jeszcze dla odmiany coś niemakowego. Może na przyszły miesiąc?


Pozdrawiam wszystkich !!!

niedziela, 31 maja 2015

Torba filcowo- biszkoptowa

Kolor majowego wyzwania u Danutki bardzo przypadł mi do gustu, tym bardziej, że miałam w planach filcową torbę w takiej kolorystyce. No ale, zamówienie odpowiedniego koloru wełny, inne rzeczy do wykonania w ,,międzyczasie'', to wszystko sprawiło, że dokończyłam ją dosłownie w ostatniej chwili. Oto ona :)




Nie mogłam sobie odmówić zdjęć w okolicznościach przyrody.


I jeszcze mała fotorelacja z kolejnych etapów powstawania torebki.
Wełna merynosów o grubości 21 mikronów w kolorze biszkoptowym.
Kolorowa wełna grubości 18 mikronów i trochę białego jedwabiu.
No i oczywiście gorąca woda i mydło.





I musi być jeszcze coś z ogrodu.


Pozdrawiam !!!

niedziela, 24 maja 2015

Majowe marzenia

To motyw przewodni wyzwania Gościnnej Projektantki Moniki Pie w Szufladzie .
Czyli możliwości są praktycznie nieograniczone, ale moje majowe marzenia skupiają się głównie wokół ogrodu i pragnieniu posiadania kolejnych roślinek. Właściwie to się dzieje cały rok (tak, tak, nawet w zimie są przedsprzedaże), ale maj to już kulminacja.
Dlatego postanowiłam kontynuować produkcję mini-kwiatuszków z poprzedniego posta (bardzo przyjemnie je się robi) i zrobić wielobarwną, wiosenną bransoletkę.


Koraliki Toho 11o, róóóóóóóóżne.





Jeszcze banerek. 



I coś na potwierdzenie wcześniejszych wynurzeń :))
Kielichowiec wonny.


Pozdrawiam!!!!!!!!!!

poniedziałek, 11 maja 2015

Konwaliowa bransoletka

Na blogu Kreatywny Bazarek cykliczne wyzwanie kwiatowe. Nie brałam w nich jeszcze udziału, ale zostałam zaproszona przez Agatkę i postanowiłam się zmobilizować.
W maju temat przewodni to konwalia.
Bardzo lubię te kwiatki, ale pomysłu na nie nie miałam. Do czasu, aż przy przeglądaniu numeru Beading z ubiegłego roku (4/2014) natknęłam się na tkaną na krośnie bransoletkę ozdobioną małymi kwiatuszkami i listkami. Jeden wzór od razu skojarzył mi się z konwalią i zrodził się pomysł na bransoletkę.


 Został on zrealizowany w ostatnią, zimną i deszczową niedzielę. Sznur szydełkowo-koralikowy na 7 koralików i wyplecione konwaliowe kwiatuszki.


 Powstała z koralików Toho 11o Opaque-Lustered White.


Bardzo mi się spodobało robienie tej bransoletki i coś mi się wydaje,że powstaną jeszcze w innych kolorach.

 
I jeszcze banerek.


A to z mojego ogrodu. Co prawda nie konwalia, ale akebia, ale ostatnio nie mogę nacieszyć nią oczu i nosa zresztą też, bo pięknie pachnie.


Pozdrawiam wszystkich zaglądających i dziękuję za komentarze!

środa, 22 kwietnia 2015

Różowo...

Coś  tylko i wyłącznie wełnianego i filcowego tym razem.
Filcowana na mokro broszka- róża w jedynym słusznym dla dla tych kwiatów kolorze.
Róża ma być różowa i już (to tylko moje zdanie :)
Powstała z dwóch odcieni różowej wełny i odrobiną białej na zielonym listku, czyli tak jak natura chciała. Tylko zaznaczony na fioletowo nerw liścia się wyłamuje.








A do jej zrobienia zainspirowało mnie zdjęcie MrÓ.
Czyli kolejne wyzwanie w Kreatywnym Kufrze .


Nie dało mi o sobie zapomnieć, bo nie mogę odgadnąć, jaki to kwiat.
Stawiam na zawilca, ale nie jestem pewna, a Wy jak myślicie?
Pozdrawiam serdecznie!!!

czwartek, 16 kwietnia 2015

Szaliczek...

Leżał sobie kawałek jedwabiu w szafie. Śliczny, naturalny jedwab w śliwkowym kolorze.
Dwie okoliczności sprawiły, że go wyciągnęłam: urodziny mamy i kolor fioletowy u Danutki.
Wyciągnęłam, rozłożyłam- kształt półksiężyca, z jednej strony ładnie obszyty- niech tak zostanie. Ułożyłam wełnę tylko po jednej stronie, w różnych odcieniach fioletu, z dodatkiem jaśniutkiego turkusu i czesanki jedwabnej w kolorze petrol. Kolor fioletowy raczej lubię, ale wydaje mi się trochę smutny, dobrze go przełamać dodatkiem innego koloru.
A oto efekty.






Nie jest duży, to raczej szaliczek, nie szal, ale do ozdobienia wiosennego płaszczyka idealny :)
Z racji koloru pasuje do kwietniowej zabawy.


A jeśli chodzi o pytanie odnośnie Stefana, to przekornie odpowiem, że najlepiej do niego pasuje bocian. Tylko nie wiem, jak z tą przyjaźnią ;)
Pozdrawiam wszystkich!!!

środa, 8 kwietnia 2015

Filc i czerwienie

Na specjalne zamówienie powstała torba z czarnego filcu.
Dłuuugo ją robiłam, bo ciągle coś niesamowicie pilnego stawało na drodze.
Na dodatek musiałam uszyć ją ręcznie , bo moja maszyna odmawia współpracy z trzy milimetrowym filcem.
Torebka ma kształt kuferka i odpinany długi pasek.
Na życzenie nafilcowałam na niej czerwone kwiaty i dodałam nity. W środku podszewka.
Podchodziłam do niej trochę jak pies do jeża, bo nie szyłam wcześniej takiego fasonu, ale efekt końcowy mnie zadowolił. A najważniejsze, że zadowolił też osóbkę, dla której była przeznaczona.




I jeszcze w słoneczku :)


Jestem pod ogromnym wrażeniem ilości komentarzy pod poprzednim postem.
Bardzo Wam wszystkim dziękuję, to była wielka przyjemność je czytać.
Pozdrawiam!!!